Ostatnia sesja minionego tygodnia okazała się nie zbyt udaną dla inwestorów i zakończyła się spadkami na większości bazowych indeksów. W centrum uwagi rynków w piątek były najważniejsze w tym miesiącu dane z gospodarki amerykańskiej, które rozminęły się nieco z oczekiwaniami. W USA we wrześniu stopa bezrobocia wyniosła 5% i przybyło 156 tys. miejsc pracy w sektorach pozarolniczych. Konsensus rynkowy zakładał odpowiednio 4,9% i 172 tys. Uwagę zwróciła przy tym korekta w górę danych za sierpień. Niższy od spodziewanego okazał się za to miesięczny wzrost płac.
W reakcji na dane ze Stanów Zjednoczonych osłabił się dolar, a także traciły akcje na większości światowych indeksów. Amerykańska waluta zbliżyła się w trakcie sesji do 1,11, jednak po południu kurs EURUSD zbliżył się do 1,12. Dolar tracił w piątek również do jena. Kurs USDJPY spadł o blisko 1% w okolice 103. Parkiety na Starym Kontynencie też ogarnęła wyprzedaż. Niemiecki DAX stracił na koniec notowań 0,74%, francuski CAC40 spadł o 0,67%, jedynie brytyjski FTSE100 wzrósł o 0,63%. Warszawski WIG20 stracił na koniec dnia 0,58% przy obrotach na całym rynku na poziomie 600 mln złotych.
Oprócz najważniejszej publikacji dotyczącej rynku pracy w USA poznaliśmy również w piątek porcję danych dotyczących niemieckiego przemysłu, wskazujących na znaczną poprawę w powyższym segmencie. Okazuje się bowiem, że produkcja przemysłowa wzrosła w sierpniu o 2,5% w ujęciu miesięcznym oraz o 1,9% w ujęciu rocznym. Jest to wynik dużo lepszy niż poprzednie odczyty, które wyniosły miesiąc wcześniej odpowiednio -1,5% i -1,3%.
W St. Louis w stanie Missouri zakończyła się w niedzielę wieczorem czasu lokalnego druga debata telewizyjna na prezydenta USA, reprezentującej Demokratów Hillary Clinton i Republikanina Donalda Trumpa. Debata trwała około 90 minut, po jej zakończeniu kandydat Republikanów przyznał, że rywalka jest wojowniczką. Oceny rynkowe na razie wskazują, że debata była gorsza dla Trumpa. Amerykanie udadzą się 8 listopada do punktów wyborczych, aby wybrać nowego prezydenta, także czasu pozostało bardzo mało, zwłaszcza dla Donalda Trumpa, któremu trudno będzie „podreperować” swój wizerunek.
Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny niemal całkowicie pozbawiony jest ważnych danych makroekonomicznych. Graczy zainteresować mogą jedynie odczyty niemieckiego eksportu w sierpniu oraz europejskiego indeksu Sentix.

Sesja w USA:
Piątkowa sesja na nowojorskich giełdach przyniosła niewielkie spadki głównych indeksów. Dow Jones Industrial Average na koniec dnia stracił 0,15%, S&P500 spadł o 0,33%, natomiast Nasdaq Composite o 0,27%.

Waluty:
Piątkowe notowania dla EURUSD zakończyły się wzrostem o 0,39% do poziomu 1,1195.
Kurs EURGBP zakończył dzień zyskując 1,83%, docierając tym samym do poziomu 0,9002. Natomiast EURJPY spadł o 0,47% do poziomu 115,34.
Polska waluta dziś rano wyceniana jest przez rynek następująco: 4,2802 PLN za euro, 3,8280 PLN za dolara amerykańskiego, 3,9096 PLN za franka szwajcarskiego oraz 4,7540 PLN za funta szterlinga.

Surowce:
Złoto zakończyło piątkowe notowania wzrostem o 0,90% do poziomu 1262,15 USD za uncję. Srebro natomiast zyskało 2,12% i osiągnęło poziom 17,712 USD za uncję. Ropa naftowa, odmiana WTI zakończyła dzień na poziomie 49,30 USD za baryłkę, tracąc tym samym 2,26%. Natomiast odmiana Brent spadła o 2,11% i była notowana po 51,40 USD za baryłkę.